Czterech podejrzanych w aferze podsłuchowej

Wojskowe Służby Informacyjne miały swoje aktywa w kilkunastu lokalach gastronomicznych w Warszawie. Zostały one przejęte głównie od Wojskowej Służby Wewnętrznej – zeznał w 2007 r. przed komisją weryfikacyjnej jeden z byłych żołnierzy WSI. Powiedział też, że jednym z tych lokali była Karczma słupska (która później zmieniła nazwę na Sowa i Przyjaciele). Udział ludzi z WSI w aferze podsłuchowej jest jedną z głównych hipotez; śledczy biorą pod uwagę także wpływ rosyjskich oraz amerykańskich służb. Z kolei komentatorzy wskazują, że na całej aferze najbardziej zyska Bronisław Komorowski

– W zasadzie każda hipoteza jest sprawdzana. Bierzemy także pod uwagę, że ktoś
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: