Raz Stalin, raz Lenin, raz Putin

Wieszam swoje plakaty po to, żeby odbiorca stwierdził: „Patrz, nie jesteśmy sami”, „Są inni, którzy jeszcze nie do końca zwariowali”. W tym samym celu, w czasach okupacji, malowano na murach znak Polski Walczącej – z Wojciechem Korkuciem, artystą grafikiem z Ruchu Higieny Moralnej, rozmawia Magdalena Piejko

Jesteś z pokolenia, które zdążyło załapać się na protesty przeciwko stanowi wojennemu.
To, co wbiło mi się szczególnie w pamięć z tych mroźnych miesięcy, to gablota ogłoszeń NSZZ „Solidarność”. Krótko przed ogłoszeniem stanu wojennego stanęła w centrum Mińska Mazowieckiego, z którego pochodzę. W stanie wojennym ktoś ją ukradł, po prostu
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: