Po drugiej stronie Murów Leoniańskich

Tu przyjechał, tu żył, tutaj się modlił. Tutaj powstawały Jego wiersze, tu pisał encykliki. Tutaj przeżywał, tutaj chorował, tutaj cierpiał. Ale i tutaj się śmiał, tutaj żartował, na tutejsze słońce patrzył, gdy rankiem otwierał okno sypialni. Tutaj wreszcie uczył się, jak być rzymianinem. Ale tym zza Murów Leoniańskich

Nie znam chyba nikogo, kto stojąc tutaj, nie spojrzałby w tamtą stronę. Niezależnie od tego, czy jest tu po raz pierwszy, po raz czwarty czy nawet dziesiąty. Ilekroć znajdzie się na placu Świętego Piotra, zawsze zadziera głowę w prawo. Na północ. Na tamto okno. To samo, gdzie zwykle stawał i błogosławił światu. To samo, w którym zapadła decyzja,
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: