Stałby z nami pod Krzyżem Pamięci

Nie miałem okazji osobiście poznać Jana Pawła II. Trudno za taką okazję uznać krótką audiencję w Watykanie, jakiej udzielił pod koniec lat 90. Piotrowi Wierzbickiemu, Elżbiecie Isakiewicz i mnie. Przekazaliśmy mu wtedy cały dorobek „Gazety Polskiej”.

To był epizod, ale podobnie jak większość Polaków pilnie śledziłem jego życie, a szczególnie to, co mówił. Nie nadawał się na lukrowanego świętego. Wchodził w ostre kontrowersje w Kościele, a także w życiu publicznym Polski i świata. Był zdecydowanym przeciwnikiem komunizmu, choć czasem ludzi dotkniętych tym trądem traktował z dużą pobłażliwością. Komuniści i postkomuniści wykorzystywali to bezwzględnie dla
[pozostało do przeczytania 58% tekstu]
Dostęp do artykułów: