Życie nie jest imprezą, nie dla psa kiełbasa

Zastanawiam się, dlaczego urzędowo obchodzi się w miastach, miasteczkach i na wsiach Boże Narodzenie? W Polsce i gdzie indziej. A jednocześnie coraz częściej zakazuje się ubierania choinek w szkołach i wystawiania bożonarodzeniowych szopek. A świąteczne dekoracje ulic nie mają prawa nawiązywać do narodzin Jezusa – żadnych aniołków, gwiazdek i, broń Boże, Jezusków

Rok 2013 ma się ku końcowi. I bardzo dobrze. Świat zachodni przygotowuje się do świąt Bożego Narodzenia. A gdzie tam. Te święta będą, jak poprzednie, festiwalem konsumpcji, a konsumpcja ma to do siebie, że wspiera koncerny i kasy państw, pustosząc kieszenie tzw. zwykłych obywateli. Co mądrzejsi i mniej
[pozostało do przeczytania 80% tekstu]
Dostęp do artykułów: