Wtopy

„Wtopa” to najczęściej ostatnio powtarzane określenie stanu spraw publicznych.
 
Wtopa numer jeden: czekoladowy orzeł. Idea niezła – orzeł miał najpierw nacieszyć wzrok, a potem nakarmić uczestników prezydenckiej parady. Ktoś w ostatniej chwili poszedł jednak po rozum do głowy i uświadomił organizatorom, że przed zjedzeniem orła trzeba będzie go porąbać i stanie się to w świetle kamer. Za to można w myśl polskiego prawa nieźle beknąć. Organizatorzy szybko ratowali się pomysłem przewiezienia czekoladowego ptaka do radiowej Trójki. Tam będzie stał, aż się zepsuje, a potem, jak wytłumaczyła mistrzyni ceremonii, „zostanie zutylizowany”. Tylko już wtedy kamer nie będzie.
 
[pozostało do przeczytania 55% tekstu]
Dostęp do artykułów: