Łupkowa zapaść?

Ogólne, „kierunkowe” założenia tej ustawy przedstawił rząd w październiku ub.r. Jej projekt miał być gotowy pod koniec listopada. Nie był. Kolejny – znów niedotrzymany – termin: połowa stycznia br. Obiecanego dokumentu wciąż nie ma. Ostatnio minister środowiska Marcin Korolec powiedział nam na konferencji prasowej, że „trwają prace nad przełożeniem założeń rządowych na język ustawowy”. Mają się zakończyć w I kwartale br., może nawet przed końcem połowy kwartału. Jedynym konkretem, który minister wymienił w związku z projektem ustawy, mają być zmiany przepisów ochrony środowiska na „bardziej przyjazne dla inwestorów”.

Państwo ma kontrolować wydobycie?

[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: