Polska, podziemna gra w klasy

Czarna noc wojny

Gdy wybuchła wojna, mała Gienia miała pierwszy raz pójść do szkoły. – Strasznie płakałam, bo bardzo chciałam się uczyć. Ale nie było już jak.
Najpierw przyszli Niemcy. – Byli dwa tygodnie, a potem Sowieci. Mieliśmy 8 km do granicy. Nie wiem, czy dobrze, czy źle, że znaleźliśmy się po stronie sowieckiej, bo tam nie było dobrze. Ale jak zaczęły się wywózki na Sybir, mama na noc nas ubierała, a nie rozbierała. Każde z nas miało coś ciepłego i tobołek. Sołdaci przychodzili o 4 nad ranem i szukali partyzantów. Strach był okropny.

Po ponownym wejściu Niemców mała Gienia uparła się, by pojechać z mamą do Brześcia. – Od zawsze lubiłam
[pozostało do przeczytania 93% tekstu]
Dostęp do artykułów: