Nowe kino rodzinne?

Pewnie jedno i drugie. Obraz Chlodenko (wychowanki Milosa Formana) zaleca się aktorstwem, dobrym scenariuszem i doskonałą reżyserią. Zasadniczo film nie kreuje rzeczywistości, tylko ją odtwarza. Przecież właśnie wkraczają w dorosłe życie dzieci z próbówek, jednopłciowe związki też są na Zachodzie na porządku dziennym, co obrasta badaniami socjologów i obserwacją potoczną.

„Wszystko w porządku” nie wchodzi z tym w kontrowersję. Jeśli nawet jest to obraz intencjonalny, mający widza do nowego przekonać, to złagodzony ironią i gotowością do ujawnienia pewnych kłopotów. W filmie ich sprawcą okaże się dawca spermy i nieoczekiwanie ważna dla dzieciaków kwestia biologicznego ojca. Oboje
[pozostało do przeczytania 64% tekstu]
Dostęp do artykułów: