Reichstag 2012

Pożar Reichstagu miał przekonać opinię publiczną, że znalezione przez nazistów trzy dni wcześniej u komunistów plany przewrotu są prawdziwe. Mamy więc prowokację, która wzmacnia poprzednią, gdyż ta nie została przyjęta jako wiarygodna. Schemat jest ten sam. Odkrycie „zbrodniczych” myśli i zamiarów Brunona K. ma przekonać, iż 11 listopada to nie policja prowokowała zajścia, lecz „faszyści”, a więc w sytuacji kryzysu ekonomicznego władza oligarchii znalazła się w niebezpieczeństwie i należy zlikwidować opozycję, która „jątrzy”. Najlepiej wydając dekret „O ochronie pluralizmu i tolerancji”. Stan wyjątkowy w klasycznej formie nie wchodzi w grę, gdyż represje muszą być ubrane w szaty legalizmu,
[pozostało do przeczytania 88% tekstu]
Dostęp do artykułów: