Tusk jak Bolek

Donald Tusk dzień przed Świętem Niepodległości, ku uciesze gotowych i stęsknionych dziennikarzy mainstreamu, postanowił pojawić się w TenKraju, wygłaszając tyradę o rzeczywistości. Mówił o geopolityce i historii, porównywał Lecha Wałęsę do marszałka Józefa Piłsudskiego, a na koniec puścił oko i zaczął mówić o tym, że trzeba pokonać „współczesnych bolszewików”.

Oczywiście początkowo nie doprecyzował, o kogo chodzi. Po tym, jak wielbiciele Tuska zdążyli popaść trzy razy w ekstazę, a PiS wypowiedział już wszystkie słowa oburzenia, król Europy wyjaśnił: „Kiedy powiedziałem, że Polacy dziś też mogą pokonać współczesnych bolszewików, wszyscy uznali, że to było o PiS.
[pozostało do przeczytania 50% tekstu]
Dostęp do artykułów: