Ja, pan na zamku w Krakowie

Poziom dna polskiej prasy zawsze wyznaczała „Gazeta Wyborcza”, ale tym razem nawet jak na ich wyczyny dali chłopcy czadu. Okazuje się, że jestem posiadaczem zabytkowej kamienicy w ścisłym centrum Krakowa, a ustalono to w ten sposób, że tam „czasem bywam”. Jak to przeczytałem, pomyślałem, że może chodzi o Wawel, w końcu kiedyś budynek mieszkalny, na pewno zabytkowy, i rzeczywiście czasem tam bywam, choćby z okazji smoleńskich miesięcznic.

A zaczęło się wszystko jakieś trzy lata temu. Po długim czasie wynajmowania w Krakowie mieszkania postanowiliśmy z żoną wziąć kredyt i kupić coś własnego. Moja piękniejsza połowa znalazła na stronie PKO BP jakiś wniosek i opis,
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: