To wspólna sprawa wszystkich partii komunistycznych. Polacy wobec inwazji na Czechosłowację

Lata 60. XX w. są intrygującym czasem historii. Ich początek to niesłychana kumulacja kryzysów, kiedy co chwila świat stawał na krawędzi wojny jądrowej. Zestrzelenie nad Związkiem Sowieckim wywiadowczego U-2 w 1960 r., błyskawiczna i zaskakująca dla Zachodu budowa muru berlińskiego w 1961 r. i wreszcie kryzys kubański w 1962 r. – polityka ówczesna przypominała jazdę górską kolejką, z niemal stuprocentową pewnością końcowej katastrofy. A potem… nastąpiło przesilenie.


Dzięki wysiłkom prezydenta Johna F. Kennedy’ego napięcie wyraźnie opadło. Rosnący dobrobyt, wchodzenie w dorosłość roczników urodzonych po wojnie, sprawiły, że społeczeństwa zachodnie
[pozostało do przeczytania 89% tekstu]
Dostęp do artykułów: