A po nocy przychodzi dzień…

Co to jest: nie świeci i nie mieści się w d….? Radziecka latarka do świecenia w d… Ten dowcip w najlepszy możliwy sposób oddawał beznadziejność PRL. Cokolwiek człowiek nie chciał zrobić sensownego na końcu i tak okazywało się bez sensu. Bo nawet jak latarka była dobra to d… nie pasowała a i tak żarówkę ukradli.

Sens czuło się wtedy kiedy człowiek przeciwstawił się szarości dnia, ogólnej tępocie i strasznemu złu. To było jak łyk tlenu w zaczadzonym powietrzu. Oczywiście za przejawy buntu czekały srogie represje i trzeba było wiary, że poświęcenie da jakikolwiek rezultat.  Czy Związek Sowiecki mógł upaść? Miał więcej czołgów niż cały świat razem wzięty. Czy
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: