Kubuś odmienia dziecięce szpitale

Szpitalna, szara rzeczywistość po raz kolejny ustąpiła przed kolorowym światem Kubusia. Dzięki akcji „Kubusiowe Szpitale” już 50. oddział pediatryczny w Polsce zmienił swoje oblicze w przyjazną dzieciom krainę.

Bardzo często można usłyszeć od lekarzy, jak wielką rolę w leczeniu odgrywa pozytywne nastawienie do prowadzonej terapii. Znacznie trudniej pomóc osobie zrezygnowanej, która nie wierzy w powrót do zdrowia, niż pacjentowi patrzącemu w przyszłość z nadzieją, pomimo napotykanych trudności. W przypadku dzieci szczególnie ważne jest stworzenie odpowiedniej atmosfery tak, aby szpital nie kojarzył się z bólem i smutkiem, a z ciekawym, zaczarowanym miejscem, w którym mały pacjent wraca do zdrowia. Trudno osiągnąć ten efekt, kiedy dziecko w drodze na badania czy zabiegi zmuszone jest przemierzać długie, ponure i szare korytarze szpitala. Zdecydowanie łatwiej o uśmiech, jeśli w takiej podróży małemu pacjentowi towarzyszą kolorowe postacie, życzliwie zerkające ze ścian i tworzące wrażenie przemierzania baśniowej krainy. Nie ma w tym nic zaskakującego, jeśli wziąć pod uwagę wiedzę o wpływie kolorów na psychikę ludzi, w szczególności dzieci.

Niesamowita moc kolorów
Już od starożytności wiadomo, że kolory wpływają nie tylko na samopoczucie człowieka, ale również na jego rozwój od najmłodszych lat. Dzieci zaczynają rozróżniać kolory na zasadzie kontrastu, jeszcze zanim skończą pół roku. Oczywiście nie możemy wtedy mówić o odróżnianiu poszczególnych barw, jednak już w początkowym okresie życia niektóre z nich kojarzą się dzieciom z bezpieczeństwem – chodzi tutaj o kolory zbliżone do koloru skóry rodziców. Z kolei około czteroletnie dzieci powinny już rozpoznawać poszczególne barwy. Wtedy też wyraźnie zaczynają kojarzyć poszczególne kolory z konkretnymi emocjami – np. kolor żółty z radością. W późniejszym okresie dzieci zyskują także umiejętność rozróżniania odcieni barw.

Na wpływ kolorów na rozwój dzieci i ich samopoczucie coraz częściej uwagę zwracają osoby aranżujące pokoje dla najmłodszych. Przyjmuje się, że najlepiej jest przez jakiś czas po urodzeniu dziecka obserwować jego kształtujący się właśnie charakter – chociażby to, czy niemowlę jest wyjątkowo aktywne, czy może nadzwyczaj spokojne – i dopiero wtedy dopasować barwy pokoju, w którym najczęściej będzie przebywał maluch. Warto przy tym pamiętać, że kolory niebieski i zielony mają właściwości uspokajające, żółty poprawia humor, pomarańczowy łagodzi stres i pobudza intelektualnie, a kolor czerwony dodaje energii. Doskonale wiedzą o tym autorzy akcji „Kubusiowe Szpitale”, którzy od ponad 10 lat sprawiają, że szpitalne korytarze oddziałów pediatrycznych w całej Polsce zyskują nowe oblicze i stają się bardziej przyjazne dzieciom.

Pomoc mierzona uśmiechami
W ostatnich latach świadomość tego, że oprócz fachowej pomocy lekarskiej szpitale powinny również zadbać o odpowiednią atmosferę dla najmłodszych pacjentów, znacznie wzrosła. Często jednak sama chęć dostosowania przestrzeni do potrzeb dzieci nie wystarcza, ponieważ problemem jest bariera finansowa. Naprzeciw tym oczekiwaniom wychodzi projekt „Kubusiowe Szpitale”, realizowany przez markę Kubuś.

– Akcję „Kubusiowe Szpitale” rozpoczęliśmy ponad 10 lat temu, kiedy pomalowaliśmy pięć dziecięcych oddziałów w szpitalach na terenach powiatów, w których znajdują się zakłady produkcyjne firmy Maspex. Ponieważ została świetnie przyjęta, zdecydowaliśmy się ją kontynuować i objąć jej zasięgiem także inne miasta. Na 50. szpital wybraliśmy oddział w Limanowej i mamy nadzieję, że wesołe, przytulne sale posłużą małym pacjentom przez wiele lat – mówi Dariusz Czech, Dyrektor Generalny Zakładów Tymbark i przedstawiciel firmy Maspex, organizatora akcji „Kubusiowe Szpitale”.

Słońce na szpitalnych korytarzach
W ramach prowadzonej akcji oddział Chorób Dzieci Szpitala Powiatowego w Limanowej przeistoczył się w radosną krainę, w której małym pacjentom towarzyszą kolorowe motyle, biedronki, pszczoły, a także bohater główny – Kubuś jeżdżący na deskorolce i cieszący się słonecznym dniem. Autorem tej metamorfozy – podobnie jak pozostałych projektów zrealizowanych w ramach akcji „Kubusiowe Szpitale” – jest artysta Maciej Kot. Jak sam podkreśla: – Wszystkie odmienione oddziały to przestrzenie stworzone specjalnie z myślą o najmłodszych. Każdy z projektów jest inny, ale wszystkie łączy to, że są pełne kolorów i słonecznego ciepła. Wspólnym ich elementem jest także postać Kubusia. Malując szpitalne wnętrza oddziałów dziecięcych, stosuję się do zasad psychologii barw, zmieniając je w krainy baśni, by pobyt w szpitalach był przyjemniejszy i radośniejszy dla małych pacjentów. Wierzę, że w Szpitalu w Limanowej też tak właśnie będzie.

Kubusiowa kraina zawitała już do szpitali niemal we wszystkich województwach: małopolskim, podkarpackim, świętokrzyskim, warmińsko-mazurskim, śląskim, podlaskim, opolskim, lubelskim, lubuskim, pomorskim, zachodniopomorskim, dolnośląskim, mazowieckim i wielkopolskim. A kolejne oddziały będą jeszcze dołączać do ich grona. Warto również podkreślić, że autorzy akcji dbają nie tylko o to, aby finalny efekt prac był przyjazny dzieciom, ale również sam proces malowania wnętrz szpitali. Do tworzenia zaczarowanej krainy Kubusia wykorzystywane są jedynie farby hipoalergiczne i bezzapachowe.

Akcja „Kubusiowe Szpitale” w całości finansowana jest przez producenta soków i napojów dla dzieci Kubuś. O jej sukcesie świadczą przede wszystkim uśmiechy na twarzach małych pacjentów, walczących dzielnie o powrót do zdrowia na oddziałach pediatrycznych w całej Polsce.
Artykuł przygotowany pod patronatem Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego „Teraz Polska”.