Pięć rezydencji magnackich, które trzeba zobaczyć. Skarby przeszłości

Choćby współczesny oligarcha wyciął całą Puszczę Notecką i na pustkowiu wzniósł największy zamek, przepychu i smaku magnatów dawnej Rzeczypospolitej raczej nie osiągnie. Porozrzucane na obszarze miliona kilometrów kwadratowych staropolskie apartamenty warte są osobnych szlaków turystycznych.

Każdy zamożny ród w dawnej Rzeczypospolitej musiał mieć przynajmniej kilka zamków i pałaców, które były jego prywatną stolicą, miejscem odpoczynku, zarządzania włościami, ale też ośrodkiem kultury, przepychu czy życia rodzinnego. Od zadnieprzańskich Łubniów Jaremy Wiśniowieckiego po łotewski zamek Konstantego Ludwika Platera w Krasławiu i od Pałacu Przebendowskich w
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: