Booker, pierwszy po Bogu

Z wykształcenia jestem socjologiem, ale socjologii nie uważam za naukę. Na pierwszym roku studiów odważny profesor wyjaśnił nam, że największą tajemnicą socjologów jest definicja socjologii. Krótko mówiąc, nikt naprawdę nie wie, kiedy ta paranauka stała się regularną dyscypliną naukową, na co zdecydowanie nie zasługuje. Zgadzam się z profesorską ironią w całej rozciągłości, ale obojętnie czym jest socjologia, przyjęło się, że eksperyment socjologiczny naprawdę istnieje i czasami przybiera formę socjotechniki.

Poeksperymentowałem sobie trochę i zadałem publiczne pytanie, co to jest ten cały Booker przyznany Oldze Tokarczuk? Reakcje były do bólu przewidywalne i
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: