WYDMUSZKA

Gdy byłem mały, spędzałem czasem Wielkanoc u babci i dziadka. Przyglądałem się, jak robiono pisanki. Albo gotowało się jajka na twardo w wywarze z cebuli, dzięki czemu miały brązowy kolor. Ciekawsza wydawała mi się technika, w której dziadek nawiercał dziurkę w jajku, przez którą wysysał zawartość skorupki. A potem taką wydmuszkę babcia ładnie ozdabiała. Tak jakoś przypomniało mi się to, gdy w zeszłym tygodniu jeździłem volvo XC40. To rewolucyjny samochód zapowiadający ofensywę, którą producent ma trafić do młodszej publiczności.

Dlatego auto ma wąskie szyby, ciekawie skomponowaną linię boczną i masywny tył. Niby wyrasta z tej samej stylistyki co poprzednie
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: