Najtrudniejszy wiek, najsłodsze błędy

Wyjątkowo o dwu filmach. Oba dzieją się w szkole, bohaterkami są młode dziewczyny. „Każdego dnia” to fantastyka. Rhiannon ma chłopaka, trochę romansuje na prywatkach. A kiedy przyczepi się do niej dziwna istota dokonująca inwazji na różne osoby, to Rhiannon zakocha się w tej enigmie. Inna rzecz, że nie jest to alien z „Inwazji porywaczy ciał”, przeciwnie, czuje odpowiedzialność za osoby, w które wnika. Raz pozytywnie wpływa na ich życie, kiedy indziej pakuje w tarapaty dziewczynę i nosicieli.

Rachel, bohaterka „Mojej miłości”, to postać realna, była pierwszą z dwunastu ofiar strzelaniny 1999 r. na uniwersytecie w Columbine. Na razie nie wie, co ją czeka, pomaga
[pozostało do przeczytania 52% tekstu]
Dostęp do artykułów: