Oj chmielu, chmielu...

Polscy odtwórcy okresu średniowiecza dali się poznać w świecie jako świetni znawcy epoki. Wojownicy spuszczają łomot przeciwnikom na europejskich polach bitew, szkutnicy budują repliki łodzi, które kupują od nich skandynawskie muzea, rzemieślnicy tworzą broń, biżuterię i przedmioty codziennego użytku, które cieszą się uznaniem wśród współczesnych wikingów. W jednym tylko pozostajemy w tyle, w… śpiewaniu.

Kilka lat temu na woliński plac budowy zabłądziła grupa młodych „wikingów” ze Szwajcarii. Znaleźli zatrudnienie przy budowie naszej chaty (przyszłej siedziby nieformalnej grupy rzemieślniczej, znanej na Wolinie jako Imperium). Pracowali chętnie i dobrze, dlatego
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: