BULLI i NADZIEJIA

Chciałem w tym tygodniu z okazji jutrzejszego święta złożyć wszystkim paniom życzenia i napisać parę słów o typowo „damskim” samochodzie. Tylko niby który z samochodów jest „damski”? Mały i śmieszny, jak poprzednie wcielenia Nissana Micry i Juke’a, czy może wielki SUV, za kierownicą którego często widuję płeć piękną? A może ten, który ma niezliczone możliwości konfiguracji kolorystycznych, tak jak Mini czy Citroen C3? Ponieważ przypomniałem sobie, że kiedyś moja żona pragnęła mieć forda taunusa, który nijak nie pasuje do wizerunku auta dla pań, zdecydowałem, że sprawdzę, czy jakiś producent nie zaprezentował swojego samochodu właśnie w Dniu Kobiet.

Okazało się,
[pozostało do przeczytania 77% tekstu]
Dostęp do artykułów: