Plastelinowi Teutoni atakują

Animację, jak komiks, można traktować lekko, choć jedno i drugie bywa wehikułem emocji zbiorowych. Figurki popkultury skracają dystans między autorem i jego demonami, zezwalają na ekstrawagancję, wymuszają śmiałe alegorie, ostrzą diagnozy.

Dlatego Nick Park, brytyjski oscarowy animator radosnych plastelinowych pacynek („Wallace i Gromit: Wściekłe gacie”, „W. i G.: Golenie owiec”, „Uciekające kurczaki”…) jest twórcą kultowym.

W „Jaskiniowcu” oglądamy luzacki anachroniczny świat jak we „Flintstonach” z lat 60. Ale tam chodziło o zabawną nowoczesność zbudowaną z elementów „dinozaurycznych” i jaskiniowych. Tutaj niewinna fantazja o słodkich prymitywach
[pozostało do przeczytania 52% tekstu]
Dostęp do artykułów: