Rozeznawanie czy kreowanie moralności

Jeśli szukać słów-kluczy do rewolucji doktrynalnej, jaka rozgrywa się na naszych oczach, to nie ulega wątpliwości, że można mówić o dwóch takich terminach. Pierwszym z nich jest słowo „miłosierdzie”, a drugim „rozeznawanie”. I, co ciekawe, oba są interpretowane przez ich najgorętszych apologetów niezgodnie z tradycją teologiczną katolicyzmu.

Miłosierdzie bowiem dla nich to uznanie, że Bóg akceptuje każdy nasz wybór, a rozeznawanie to w istocie tworzenie norm moralnych, które nie ma nic wspólnego z tym, co przez ów termin rozumiał jego twórca św. Ignacy Loyola. Dziś skupię się na rozeznawaniu. Według św. Ignacego Loyoli dotyczy ono wyboru między tym, co dobre, a
[pozostało do przeczytania 46% tekstu]
Dostęp do artykułów: