Godność Rzeczypospolitej

Zanim wyprowadzili go z celi, popatrzył po raz ostatni na swoich towarzyszy niedoli i – jak relacjonował potem więzień o pseudonimie Młodzik – powiedział głośno: „Z Bogiem, panowie!”. Oni odpowiedzieli: „Z Bogiem, panie majorze!”. 8 lutego 1951 r. major Wojska Polskiego Zygmunt Szendzielarz stanął przed komunistycznym katem. W piwnicy X Pawilonu mokotowskiej mordowni komunistyczny prokurator odczytał wyrok śmierci – osiemnastokrotny (!), ogłoszony wcześniej przez krwawego zbrodniarza sądowego Mieczysława Widaja. Potem oprawcy zmusili „Łupaszkę”, aby pochylił się do przodu.

Chcieli, aby zobaczył leżące na schodach martwe ciała trzech swoich kolegów, zabitych
[pozostało do przeczytania 54% tekstu]
Dostęp do artykułów: