Socjotechnik w habicie

Jestem przygnębiony. Na łamach tego numeru „GP” mogą Państwo zapoznać się z wynikami naszego śledztwa, w którym badaliśmy działalność ks. Tomasza Jegierskiego i prowadzonej przez niego Fundacji „SOS dla życia”. I nie cieszy mnie, że ta sprawa ma miejsce. Rozmawiałem z duchownym wielokrotnie.

Obejrzałem nagrania z jego wystąpień, spotkałem dziesiątki świadków jego działalności i osoby, od których domaga się pieniędzy lub które czują się przez niego oszukane. Ludzi z Polski i ze świata. Jak to możliwe, że tak wiele osób, w tym te najważniejsze w Polsce, dały się uwieść duchownemu? Cóż, chcę to sobie tłumaczyć tylko w jeden sposób – zbytnim zaufaniem i
[pozostało do przeczytania 55% tekstu]
Dostęp do artykułów: