Sklepy bez kas i kolejek

Wchodzimy do sklepu. Towary z półek pakujemy bezpośrednio do torby i wychodzimy. Kas ani kolejek nie ma, kasjerów pytających, czy „mogą być winni grosika”, też nie spotkamy. Tak będą wyglądały sklepy przyszłości. Kilka dni temu w USA otwarto pierwszy z nich.

Kto z nas przynajmniej raz w życiu nie zdenerwował się podczas robienia zakupów z powodu gigantycznej kolejki do kasy? Jeśli do tego dojdzie przerwa, podyktowana koniecznością wymiany papieru, na którym drukowane są paragony, to część klientów opuszcza sklep z podwyższonym ciśnieniem. Co ciekawe, jeśli przyjąć, że dziennie spędzamy ok. 10 minut na staniu w kolejce, to tygodniowo tracimy na to ok. 50 minut
[pozostało do przeczytania 58% tekstu]
Dostęp do artykułów: