Ćwiczenia z wyobraźni

Wyobraźmy sobie, że 18 grudnia lub 22 kwietnia grupka młodych komunistów zabrałaby się w Poroninie święcić urodziny Józefa Stalina albo Włodzimierza Lenina. Byłyby przemówienia, śpiewy „Wołga, Wołga” i „Kalinka, Kalinka” – wypito by toasty za tych wybitnych rewolucjonistów i za zgromadzonych polskich patriotów.

Mroki rozjaśniałaby podpalona czerwona gwiazda ze słomy lub model kuli ziemskiej w kłosach, który też nieźle by się fajczył. I co? Podejrzewam, że nic – na czołówkach gazet i paskach telewizji informacyjnych całego świata nie ukazałyby się napisy „Recydywa komunizmu w Polsce” lub „Polskie oszołomy czczą pamięć zbrodniczych ludobójców”, a przecież Wołodia
[pozostało do przeczytania 54% tekstu]
Dostęp do artykułów: