Wyborcy, politycy i pośrednicy

Polityka jest dziedziną szczególnie demoralizującą. Chorobę młodych polityków obserwuję każdorazowo, kiedy mam jakiś wgląd w kulisy władzy. Przekonanie o własnej sile, nieomylności i szczególnych uprawnieniach towarzyszy im już po paru tygodniach obracania się na rządowych salonach. Dotyka to też wielu młodych menedżerów, którzy zostali szefami spółek skarbu państwa.

Wiara we własną wielkość jest szczególnie skorelowana z wyższością wobec tych, którzy nie należą do tej kasty. To powoduje, że podstawowym punktem odniesienia staje się nie jakakolwiek misja, lecz bycie w grupie uprzywilejowanej i pięcie się po szczeblach kariery. Nigdy nie uważałem, że robienie
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]
Dostęp do artykułów: