Po coś więcej niż prestiż. Nasz interes w ONZ

Inauguracja polskiej obecności w Radzie Bezpieczeństwa ONZ wypadła efektownie, a nasza rola jeszcze wzrośnie, gdy w maju Polska obejmie w Radzie przewodnictwo. Niełatwo jednak będzie przekuć prestiż na realne korzyści dla naszego kraju. Wymaga to bowiem przebicia się z polskim interesem przez układ wielkich potęg i panujący w Radzie decyzyjny klincz.


Zeszłotygodniowa wizyta Andrzeja Dudy w Nowym Jorku była faktycznym otwarciem naszej obecności w Radzie Bezpieczeństwa ONZ (formalnie jesteśmy niestałym członkiem od początku 2018 r.). Dla polskiej dyplomacji będzie to czas wytężonej pracy, której celem powinno być sformułowanie agendy na czas naszego
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: