Pokój Putina, czyli jeszcze więcej krwi. Sypie się rosyjsko-turecki sojusz

„Strefy deeskalacji” miały być oazami bezpieczeństwa, a Moskwa jego gwarantem. Jednak miesiąc po ogłoszeniu przez Putina końca wojny rosyjskie lotnictwo znów morduje ludność cywilną. Oddziały Asada chcą dobić rebelię, ale sytuację może skomplikować inwazja turecka. Cel jak zawsze ten sam – rozbić Kurdów. Tym jednak pomagają Amerykanie, a Turków straszy też Damaszek.



Władimir Putin 11 grudnia w bazie wojskowej Hmejmim obwieścił rosyjskie zwycięstwo w Syrii i początek wycofywania kontyngentu. Niemal dokładnie miesiąc później ONZ ogłosiła, że w tym okresie liczba uchodźców w prowincjach Hama i Idlib zwiększyła się o prawie 100 tys. Oddziały wierne
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: