Łowcy środkowych prawd

PiS się zmienił. Mam wrażenie, że rekonstrukcja, nie licząc resortów stricte gospodarczych, wyforsowała osoby, które mają za nadrzędny cel schodzić z linii strzału krytyków i z uśmiechem na ustach mówić ludziom to, co chcieliby usłyszeć. Nowy minister środowiska Henryk Kowalczyk rozpoczął swoją kadencję od powtarzania, że prawda leży pośrodku i trzeba równoważyć wszelkie racje. Niby słusznie. Każdy rozsądny człowiek może się z tą tezą zgodzić.

Tyle tylko, że pewnych racji nie da się pogodzić. Tak jak nie da się wyciągnąć średniej z raportów MAK, Jerzego Millera i komisji Antoniego Macierewicza. Jeśli jednak przyjmiemy taką zasadę, będzie to prowadzić do absurdów
[pozostało do przeczytania 48% tekstu]
Dostęp do artykułów: