Jeden dzień z życia Ryszarda Henrykowicza

Tak, nawiązanie do słynnego „Jednego dnia z życia Iwana Denisowicza” A. Sołżenicyna, rosyjskiego pisarza, antykomunisty, ale też Wielkorusa – jest oczywiste.

Chciałem Państwu przedstawić jeden dzień z mojego życia. Prawdopodobnie nie reprezentuję typowej średniej posła do Parlamentu Europejskiego, ale to już inna sprawa.

Jest 10 stycznia. Pierwsza miesięcznica smoleńska A.D. 2018, jedna z czterech ostatnich w długiej, trwającej już 8. rok historii upamiętnienia tego narodowego dramatu. W kościele seminaryjnym jestem tuż przed g. 8.00, bo o tej godzinie zawsze zaczyna się msza święta za poległych 10 kwietnia 2010 r. Jak co miesiąc, od lat, czytam
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: