Rok 1863 – imię wielkości. Powstanie Styczniowe i czyn legionowy

Jakże ubogi jest świat materialistów. Choćby włożyli dłoń w ranę po włóczni, dotkną jedynie ciała człowieka, nie doznają niezwykłego kontaktu z sakralną sferą ducha przekraczającego wszystko co mierzalne, co do ogarnięcia zmysłami. Nigdy nie zrozumieją w pełni polskiej historii, w której rządzi „król duch”, nie dostrzegą zwycięstwa Powstania Warszawskiego, nie pojmą fenomenu Żołnierzy Wyklętych czy wreszcie Powstania Styczniowego, tego niezwykłego czasu wolności i solidarności narodowej wyrosłego w środku nocy zaborczej.


Kilka lat przed 1863 r. nic nie zapowiadało powstania. Wręcz przeciwnie, wydawało się, że naród polski pogodził się z życiem pod carskim
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: