Brakuje urządzeń, brakuje personelu. Bezpieczeństwo i nowoczesność, ale nie dla każdego

Z telemonitoringiem na pewno byłbym spokojniejszy, gdybym wcześniej wiedział, że ból w klatce piersiowej to tylko niegroźny nerwoból, a nie poważny problem z sercem – żali się pan Antoni z Zielonej Góry.

Tajemniczo brzmiące słowo „telemonitoring” to nic innego jak system zdalnie monitorujący pracę urządzeń stymulujących lub stabilizujących pracę narządu, głównie serca. Takie urządzenia, np. stymulatory, kardiowertety-defibrylatory czy urządzenia do terapii resynchronizującej, poza stymulacją pracy narządu, mogą zbierać i przesyłać dalej informacje zarówno na temat sprawności działania samego urządzenia, jak i stanu zdrowia pacjenta. Później pracownicy centrów
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: