Zachował się, jak trzeba

Rok 2017 nie był łatwy dla prezydenta Andrzeja Dudy. Swoją decyzją z lipca z pewnością stracił zaufanie dużej części swojego elektoratu. Często tych ludzi, którzy walczyli za niego jak lwy w swoim środowisku. I to, co mówię, nie jest gołosłowne.

Zawsze, gdy o tym myślę, przypomina mi się opowieść jednego z czytelników, który relacjonował mi, jak u niego w powiecie wyglądała II tura wyborów prezydenckich. Otóż jeden z klubowiczów namawiał wszystkich dookoła, aby głosowali na Dudę. Ciągle jednak nie mógł przekonać własnej teściowej. W końcu po kłótni padł ostateczny argument: „Jak mamusia nie pójdzie zagłosować, to będzie sobie Bronkobusem do lekarza jeździć”.
[pozostało do przeczytania 49% tekstu]
Dostęp do artykułów: