Gabinet niespodzianek – ale to nie o rządzie...

Gdy Mateusz Morawiecki jeszcze jako wicepremier odwiedzał mnie wraz ze swoim zastępcą z resortu rozwoju Jurkiem Kwiecińskim (przyszłość przed nim!) w Parlamencie Europejskim w Brukseli, zrobiliśmy sobie pamiątkową fotografię na tle ściany mojego gabinetu. Zdjęcie poszło na Twitter i na Facebook, no i się zaczęło.

Przy całym szacunku dla ówczesnego wiceszefa rządu RP, obecnie premiera, to nie on ani tym bardziej nie ja wzbudziliśmy zainteresowanie internautów, ale... tło. A tym tłem było morze, ba, prawdziwy ocean sportowych szalików. Głównie piłkarskich. Ale nie tylko. Także sporo żużlowych, trochę koszykarskich, piłki ręcznej. Na fotografii nie widać bocznej
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: