Katowali Piotrka całą noc. Student prawa wciągnięty w zasadzkę

Czterech bandziorów podstępem zwabiło niepełnosprawnego Piotrka. Bo ubzdurali sobie, że dostaną okup. Studenta pierwszego roku prawa skatowali w okrutny sposób. Prokuratura wprawdzie zakończyła śledztwo, ale do dziś nie wiadomo, dlaczego 19-letni chłopak zginął.

Piotrek W. został ciężko doświadczony przez los już na początku życia – jako dziecko przeszedł porażenie mózgowe, w konsekwencji choroby miał krótszą rękę i nogę. Pomimo niepełnosprawności, która na pewno przeszkadzała mu w codziennych obowiązkach, był wesołym, rezolutnym chłopakiem z ambitnymi planami, które zawzięcie realizował. W rodzinnym Świnoujściu bez wątpienia był lubiany przez kolegów z podwórka
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: