Frywolna odpowiedź na pozew Mateusza Damięckiego. Aktor domaga się wycofania gazety z kiosków

Natychmiast wycofać gazetę z kiosków i punktów sprzedaży – takie żądanie wysunął Pan wobec mojej redakcji. Sąd ma to nakazać jeszcze przed wydaniem wyroku, bo wystąpił Pan o „zabezpieczenie” swoich roszczeń. Dlaczego? Czy może w artykule, o który Panu poszło, zmyśliłem jakieś fakty? Nie, niczego takiego mi Pan nie zarzuca. Zarzuca mi Pan „fałszywą interpretację faktów”, odmienną od własnej, w Pana przekonaniu prawdziwej. I za to gazetę won z kiosków. Czy nie odnosi Pan wrażenia, że na tyle długo pracuje Pan w Rosji Putina, że przesiąkł Pan tamtejszymi obyczajami?

Szanowny Panie Mateuszu, na swojej stronie internetowej oferuje Pan możliwość wysłania fanom swojego
[pozostało do przeczytania 91% tekstu]
Dostęp do artykułów: