Okradł teściową, aby zagrać. Hazardzista zatrzymał samolot

Bogdan K. wykorzystał nieobecność teściowej, która wyjechała za granicę. Zabrał jej biżuterię, zastawił w lombardzie, a gotówkę przepuścił na maszynach. I wpadł w panikę. Ponieważ znał termin powrotu kobiety, podniósł alarm, że na pokładzie samolotu jest... bomba!

Historia z Poznania wydarzyła się wprawdzie kilka lat temu, ale warto ją przypomnieć – bo doskonale pokazuje, jak przez kilka nierozważnych decyzji można wpaść w bardzo poważne kłopoty.

Rodzice Sylwii nie byli zadowoleni, gdy córka poznała Bogdana. Ona wykształcona, pracująca w bankowości, z szansami na dużą karierę. On edukację zakończył na szkole podstawowej, perspektywy miał mizerne, ale
[pozostało do przeczytania 82% tekstu]
Dostęp do artykułów: