Prawo do prawdy i dobrego imienia

Ustawa o zakazie hodowli zwierząt futerkowych wywołuje takie emocje, ponieważ przeplatają się tu racje etyczne, społeczne, biznesowe, a także, co zauważa w tekście sprzed tygodnia Joanna Lichocka, polityczne. Autorka zarzuca mi, że w programie o ustawie nie dochowałem rzetelności, nie informując, że zaproszeni eksperci reprezentują fundację powołaną przez hodowców i rolników.

Owszem, podałem tylko nazwę, ale ich miejsce w studiu czytelnie wskazywało, po której stronie sporu stoją. Nie podałem wielu innych informacji. Na przykład, jaką rolę w pracach nad ustawą ma fundacja Viva!, jakie są jej powiązania ze stowarzyszeniem Otwarte Klatki i ze współautorami ustawy
[pozostało do przeczytania 54% tekstu]
Dostęp do artykułów: