Boję się takiego PiS

Milczenie jest złotem, ale nie wtedy, gdy się pali. Po wielu miesiącach zakończyła się (de)rekonstrukcja rządu PiS. I wbrew temu, co się usiłuje narzucić elektoratowi, ta operacja była katastrofą i ma znacznie szerszy kontekst. Obojętnie jaki geniusz przypiszemy liderowi partii i jak bardzo będziemy wierzyć w szczere intencje partii, co samo w sobie jest naiwnością, jednej rzeczy żaden elektorat nie przełknie.

Narzucania partyjnych decyzji, wbrew woli elektoratu i w połączeniu z brakiem racjonalnego wyjaśnienia decyzji – to zawsze i wszędzie musi się skończyć źle. Ważne jest, kto zostanie premierem, ale jeszcze ważniejszy od samej zmiany jest sposób jej
[pozostało do przeczytania 49% tekstu]
Dostęp do artykułów: