A właśnie że się da

Słabość instytucji państwa we wszelkich aspektach organizacyjnych jest cechą charakterystyczną III Rzeczypospolitej. Niemoc znajdowała się latami wręcz pod ochroną przeróżnych grup interesu, bo była im na rękę. Niezdolne do skutecznej obrony swych interesów, praw obywateli państwo było gwarantem postkomunistycznego układu sił.

To przecież dzięki temu z budżetu RP można było latami wykradać grube miliardy złotych, przeżarte korupcją urzędy wszelkiej maści – od gminnych po centralne – dosłownie wyspecjalizowały się w niemocy. Pokazy siły a i owszem, zdarzały się, ale tylko wobec słabych oraz wobec środowisk, które działały na rzecz ograniczenia zasięgu
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: