Z szarej chmury biały śnieg

Pod koniec dokumentu Alicji Albrecht oglądamy ich troje – Agnieszkę Osiecką, Jonasza Koftę i Wojciecha Młynarskiego – prowadzących spotkanie twórców na festiwalu w Opolu. Żadnego nie ma dziś z nami, a to oni przez długie dekady obracali w poezję nasze kłopoty, zakochania i złości.

Film „Młynarski. Piosenka finałowa” gromadzi ciekawie zmontowane nagrania studyjne i kabaretowe sprzed lat i wspomnienia muzyków, tekściarzy, przyjaciół, krytyków. To kawał historii Polski, to znaczy PRL, ale i przegląd sposobów mówienia prawdy i uprawiania sztuki w złym czasie oraz ucieczki przed ówczesnym absurdem. W kinie widownia 50+ nostalgizuje swoją młodość i podgląda mistrza,
[pozostało do przeczytania 52% tekstu]
Dostęp do artykułów: