Nienawiść prowadzi tylko w jedną stronę

Dochodzi 7 rano, piję poranną (już drugą) kawę i palę papierosa. Jest przeraźliwie zimno, a ja jestem 10 minut jazdy samochodem od Auschwitz-Birkenau, gdzie niebawem mam spotkanie. Ale nie o tym. Ostatnie dni były bowiem dla mnie fascynujące. To był prawdziwy „otwieracz oczu”.

Jak wie każdy, kto śledzi moją aktywność, prowadzę fundację From the Depths [ang. Z głębi – red.]. Stworzyłem od zera organizację zajmującą się pamięcią o Holocauście, a przebywając w Polsce, zrozumiałem, że istnieje również potrzeba pojednania i prawdziwej pracy w dziedzinie stosunków polsko-żydowskich (nie oznacza to oczywiście, że nie ma wielkich instytucji robiących obie te rzeczy, ale
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: