Pełną garścią z kieszeni obywateli

Zapomnieli o demografii

Tocząc zawzięty spór, ani obrońcy OFE, ani rząd nie podali (nie chcieli? nie umieli?) nawet w przybliżeniu wysokości potencjalnych emerytur przy składce 7,3 proc. do OFE oraz wysokości, gdy dwie trzecie składki zostanie przesunięte do ZUS. Nie wspomnieli nawet o ryzyku spowodowanym lokowaniem pieniędzy ze składek emerytalnych na rynkach finansowych. Podkreślali ogólnikowo, że wysokość emerytur zależy od stanu gospodarki, ale pomijali fakt, że w równym co najmniej stopniu zależy od struktury demograficznej. A poprawa tej struktury wymaga efektywnej polityki prorodzinnej, na której nie zależy ani rządowi, ani obrońcom OFE. Tylko katastrofa
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: