Błękitnokrwiści

Wiele lat temu wielkiego hałasu narobiła w PRL-u publikacja Małgorzaty Szajnert „Mitra pod kapeluszem”. Był rok 1973 – wczesny Gierek – a my, piękni 20-letni, zorientowaliśmy się, że prawdziwi arystokraci żyją wśród nas. Nie przepadli wraz z III rozbiorem ani z wprowadzeniem realnego socjalizmu.

W odróżnieniu od całej czeredy „ludzi nowych”, którzy poprzywłaszczali sobie historyczne nazwiska, żyli w cieniu systemu, podobnie jak reszta obywateli. Te trudne, a często fascynujące losy polskiej arystokracji przypomina książka Agnieszki Lewandowskiej-Kąkol „Arystokraci”. Niezwykła to historia kopciuszków à rebours, którzy ze światowych bywalców stali się ludźmi
[pozostało do przeczytania 47% tekstu]
Dostęp do artykułów: