Komora gazowa czy strzał?

Dyskusja o łowiectwie i o tym, czy powinniśmy strzelać do zwierząt, sięgnęła absurdu. Już tylko krok do całkowitego zakazu odstrzału na złość krwiożerczym myśliwym, których wizerunek zepsuto już tak, że większość jest przekonana, iż gdyby łowcy mogli, to strzelaliby też do ludzi.

Tymczasem o tym, jak kończą się takie eksperymenty, pokazuje przykład gęsi w Holandii. W 1999 r. zabroniono tam polowań na gęgawy. W efekcie populacja tych ptaków wzrosła w szybkim tempie. Niczym niezagrożone gęsi zmieniły swój styl życia i w wielu przypadkach przestały migrować, a zaczęły prowadzić osiadły tryb życia. Wszystko było bardzo fajne i ku uciesze ekologów oraz wrogów
[pozostało do przeczytania 51% tekstu]
Dostęp do artykułów: