Ten straszny 11 listopada

Zaraz 11 listopada – święto naszej niepodległości. Już teraz zaczęło się poruszenie na salonach. Świętować niepodległość? To takie obciachowe. Jak się z tego wytłumaczymy w Berlinie? Wiadome media już przygotowane, tytuły dawno napisane: „przerażające morze polskich flag”; „patriotyzm to rasizm”; „niepodległość jest homofobiczna” itd. A jedno hasło najbardziej przeraża postępowych mądrali. To „Bóg, honor, ojczyzna”. No, nazizm w czystej postaci. Rezygnując z perspektywy infantylnych pajaców udających Europejczyków, warto się chwilę nad tymi słowami pochylić. Bo pokazują one wielkość polskiego projektu tożsamościowego, polskiego patriotyzmu i jego specyfiki.

[pozostało do przeczytania 51% tekstu]
Dostęp do artykułów: