Nie ma czego świętować

Reformacja, przynajmniej z punktu widzenia katolika, nie jest szczególnym powodem do świętowania. 500. rocznica powstania ruchu wywołała dyskusję wśród samych katolików, która ujawnia podziały wewnątrz Kościoła katolickiego.

Kilkanaście dni temu sekretarz Konferencji Episkopatu Włoch bp Nunzio Galatino oznajmił, że reformacja Marcina Lutra była „wydarzeniem Ducha Świętego” i jest ona prawdziwym wyrazem zasady „Ecclesia semper reformanda”. Na te słowa natychmiast zareagował były prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Müller, który zdecydowanie zaznaczył, że jeśli reformacja miała coś wspólnego z Duchem Świętym, to raczej to, że była rewolucją przeciw Niemu
[pozostało do przeczytania 45% tekstu]
Dostęp do artykułów: