Pięć źródeł w ABW. Niemiecka tajemnica „złotego” oszustwa

Twórca Amber Gold doskonale wiedział o działaniach Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, która – jak się okazało – doprowadziła do utraty istotnego materiału dowodowego w sprawie tej największej w Polsce piramidy finansowej. Nie zabezpieczyła nie tylko serwera z nagraniami rozmów z telefonów stacjonarnych pracowników Amber Gold, lecz także monitoringu z kamer przemysłowych w siedzibie spółki.

Ponad rok prac sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold potwierdził, że niektórzy funkcjonariusze służb specjalnych za rządów PO–PSL swoimi działaniami chronili interesy Marcina P., twórcy i szefa największej w Polsce piramidy finansowej. Oszukanych zostało blisko 20 tys.
[pozostało do przeczytania 84% tekstu]
Dostęp do artykułów: